Processed with VSCO with j6 preset

Poppy & Barley

Były czasy kiedy szalałam za zapachami. Najróżniejszymi. Wiele z nich gościło na moich półkach. Wiele wykończyłam i przygodę zaczynałam od nowa, bo się z nimi zżyłam, polubiłam, przyzwyczaiłam. Na tyle, że ich nie wyczuwałam, a jednak perfumiany zapach dla innych zostawiałam. I przyszedł dzień, gdy życie z nimi zakończyć musiałam, bo do mdłości mnie doprowadzały. Wszystkie, jak za zmową, dawały mi popalić i tak pożegnałam się na lata z perfumami. Zastępowałam je czasem balsami, aż do momentu, gdy nadeszły czasy, że i te ciężko tolerowałam, zatem zapach własnej skóry pokochałam.


Processed with VSCO with j6 preset

Processed with VSCO with j6 preset

Processed with VSCO with b5 preset


Przyszedł jednak moment, ważny w życiu jak mało inny. Ślub mnie skusił bym ponownie o jakimś zapachu pomyślała. Otworzyła się na nowo. Niekoniecznie szalała, ale chociaż małą buteleczkę zapachu posiadała. Zapachu, który nada temu dniu szczególny wyraz, a w każde kolejne po ślubie przywoła te ważne dla nas chwile. By te lato nie pachniało jedynie lekkimi, nieco cierpkimi perfumami. By poza nutami maków i jęczmienia, w głowie wibrowały jeszcze wspomnienia, które są nie do podrobienia.


sukienka H&M | kolczyki Lilou


Processed with VSCO with j6 preset

Comments

comments

Dodaj komentarz