Processed with VSCO with j2 preset

Gdy wszystkim zebrało się na pokazywanie dyń na Instagramie, u mnie zapanowało lato.

Donoszę: na Instagramie słomiane kapelusz, słoneczniki i wiklinowe koszyki zamieniły się w dynie i swetry. Dość prędko, bo już na początku września. Kiedy ja jeszcze śmigam w sandałkach. Kiedy po głowie chodzą mi jeszcze letnie stylizacje. Kiedy wzięło mnie na blogowanie, tak na serio, na poważnie, tak że wena wróciła i chęci wróciły, motywacji również nie brak, a bywało w ciągu ostatnich miesięcy różnie. I choć wiem, że teraz mało kto te stylizacje nałoży, zainspiruje się, bo wszystkim w głowach już jesień, a przecież za oknami 23 kreski na plusie i kalendarzowe lato. Mimo wszystko, nie poddaję się, bo gdy radość z tworzenia i działania wróciła, nie może być teraz odwrotu. Nie może być przestoju, bo te – zaufajcie mi, czynią dobrze gdy nie trwają zbyt długo lub zbyt często. A najgorzej, gdy zbyt długo i zbyt często. Jeden z tych już za mną. Częstotliwości wolałabym nie testować.


Processed with VSCO with j2 preset

Processed with VSCO with j2 preset

Processed with VSCO with j2 preset


Ale Instagram jest maksymalnym zaprzeczeniem rzeczywistości, o czym mam nadzieję, wszyscy wiecie i pamiętacie. Bo gdy na co dzień każdy marzy, by czas zwolnił, zatrzymał się lub cofnął, tam odnoszę wrażenie, ludzie żyją przyszłością. Latem pokazują dynie, jesienią niczym w galeriach handlowych zaczyna królować Boże Narodzenie, już na początku grudnia trwa Sylwester, ledwo minie nowy rok wypatrywana jest wiosna, a majówka jest już tropikalnym okazem. Czasem szukam w tym sensu i próbuję rozgryźć działanie – przypomina mi ono puszczanie „Last Christmas” we wrześniu. Z wyraźnym dopiskiem „pierwsza”. Czasem mam wrażenie, że to już obsesja na punkcie bycia pierwszym. Głód influencing’u, choroba 21 wieku.

I w tych kadrach, co mają przynieść radość i ukojenie, człowiek znajduje czasu zatracenie. Gubi się czy chce zostać w teraźniejszości, z myślą o przyjemnej przeszłości, która jeszcze chwilę temu miała miejsce, czy oddać się już przyszłości. Z jednej strony jest przez społeczeństwo rozumiany, z drugiej strony jakiś taki zmieszany. W głowie z pragnieniem bycia tu i teraz. Życia tym, co mamy, a nie na co czekamy. Bo świat ostatnio jest tak specyficznie skonstruowany. Nie doceniamy tego co mamy, wszystko przez fakt pogoni za tym, czego nie mamy.

To pułapka, w którą wpadamy. I sama do tej grupy osób należę. Chciałoby się rzec, że blogowanie rządzi się własnymi prawami, tylko czy aby na pewno?


top Nude Wear | spódnica b.sic stories | trampki Converse | zegarek Akerfalk | bransoletka Pandora |naszyjnik Sotho | okulary H&M


Processed with VSCO with j2 preset

Processed with VSCO with j2 preset

Processed with VSCO with j2 preset

Comments

comments

Dodaj komentarz