Processed with VSCO with a9 preset

Śpiąca Królewna

Rzadko kiedy spotykam się z osobą, która nie lubi bajek. Tych pięknych historii, tworzonych szczególnie przez Disney’a. Sama je uwielbiam. Miałam szczęście się na nich wychowywać, chłonęłam opowieści jak gąbka, przeżywałam. Co tu się dziwić, każde dziecko zachwycają te barwne opowieści, pięknych ludzi, o pięknych charakterach, z pięknym zakończeniem, ale i czarnymi przygodami po drodze, jak to w życiu bywa, o czym przekonujemy się dopiero, gdy dorośniemy. Każda bajka uczyła tego, że dobro zawsze nad złem zwycięża, a szczęście dotyka każdego, kto się na nie otworzy. I fajnie, taki jest cel bajek. Ale co jeśli…


Processed with VSCO with a9 preset


Ale co jeśli w realnym życiu stajemy się Królewną Śnieżką i Arielką w jednym? Żadna bajka już tego nie uczy, a ja pokładam głębokie nadzieje, że nigdy nie przyszło Wam grać którejś z tych ról  w rzeczywistym świecie, bo nie jest już wtedy tak kolorowo, a na happy end czeka się znacznie dłużej i trzeba go samemu wypracować. Nie jest łatwo, szczególnie gdy upieramy się na opcję „ja sama”, to „Houston, mamy problem”, bo w bajkach zazwyczaj  w tym momencie pojawiał się Królewicz. Ale uparte kobiety już tak mają, że charakterem od typowych księżniczek odbiegają, a i tak liczą na szczęśliwe zakończenie – jakiejkolwiek sytuacji.


Processed with VSCO with a9 preset

Processed with VSCO with a9 preset

Processed with VSCO with a9 preset


Od kilku miesięcy czuję się, jakby ktoś wypowiedział zaklęcie odbierające zdolność kreowania myśli i ich spisywania, tak od 2019 roku. Jakbym przedobrzyła w 2018 i rozwścieczyła czarownicę, której zdecydowanie polotu i fantazji brak, zatem odebrała i mi to szczęście – szczęście składania myśli tak, by budziły zainteresowanie i zachęcały do czytania. Odebrała mi zdolność, z której naprawdę byłam dumna, bo lubiłam w sobie to uczucie krążących myśli, które wręcz rwały się do ułożenia, a teraz jakby dziwna pustka. Ja sobie, ciało sobie, rozum sobie. Chodząca Śpiąca Królewna. Żyjąca, ale jakby wiecznie śpiąca. Żyjąca, ale myśli w jedność nie składająca. Głównie w ciszy siedząca, gdy wcześniej wręcz rwała się do opowiadania.

Czekam aż zły czar w końcu pryśnie. Przebudzę się i będę jak nowonarodzona. Odzyskam głos niczym Arielka. Wierzę w pozytywne zakończenie, bo podobno wiara czyni cuda – tak przynajmniej dzieje się w bajkach. Ale jak to w bajkach również bywa, tak i w życiu jest podobnie – kiedy ono nastąpi oraz kiedy pojawi się Książę na Białym Koniu, zwany tutaj moją fantazją – tego już nie wiadomo. Pozostaje cierpliwie czekać.


sukienka TOVA | sweter Zara | torebka Simple | klapki Stradivarius | biżuteria Pandora | naszyjnik Sotho


Processed with VSCO with a9 preset

Processed with VSCO with a9 preset

Processed with VSCO with a9 preset

Comments

comments

Dodaj komentarz