Processed with VSCO with c5 preset

Witaj na Ulicy Sezamkowej.

Nie wiem, czy pamiętacie moje słowa przy okazji jednego z wpisów na Instagramie, ale z chęcią Wam je tutaj zamieszczę:

„Jeśli byście zapytali o moje ulubione aktywności jesienne, bez zawahania odpowiedziałabym – zamienianie całego Białegostoku w jedną wielką Ulicę Sezamkową, choćbym miała być jedynym chodzącym Potworem. Dzięki tej aktywności moja relacja z jesienią jest dość przyjazna, ale niech Panna nie myśli, że weszła w łaski na dobre. Na dobre, to weszło mi jedynie zamiłowanie do kolorowych futrzanych rzeczy.”


Processed with VSCO with c5 preset

Processed with VSCO with c5 preset


Cóż, powoli zaglądała do nas jesień, więc w treściach moich opisów delikatnie do niej nawiązywałam, jednakże nie wspominając nic o zimie, aby nie wzbudzić lamentu i jeszcze większego smutku, bo ledwo co żegnaliśmy lato, a jeszcze co poniektórzy jedną nogą ciągle w nim tkwili. Nie ma co się dziwić, lato minionego roku dało czadu, ale przecież lata nie ma się nigdy dość. A chłodne sezony? Pewnie na samą myśl część populacji dostaje gęsiej skórki. W związku z tym (czyli nadejściem tej chłodnej pory), chciałabym powiedzieć, że sytuacja zimą ma się podobnie (jeśli chodzi o futrzane ubrania). Bez skrępowania narzucam sztuczne kolorowe futra i śmigam po mieście. Nie trudno mnie przez to poznać, nawet z daleka. Ale przecież nie byłabym sobą, doskonale o tym wiecie, gdybym przystała jedynie przy kolorowym futrzaku. Minimalizm to słowo, które zdecydowanie mnie nie opisuje i nie pasuje do mojej osoby, co również nie jest nowością…

U mnie musi być przepych. I jest. Pojawia się brokat na golfie. Ale jest tak subtelny, że taki golf świetnie wypada również w codziennych propozycjach. Jest krata, która ma być elementem dającym namiastkę elegancji, a dla podbicia tego charakteru występuje w formie garniturowych spodni. Na butach mamy ponownie brokat, który ma pięknie korespondować z golfem. Duet idealny – sami przyznajcie. Jakby tego wszystkiego było mało – perły na skarpetkach, nieśmiało wyglądające znad cholewki buta i spod nogawek spodni o długości 7/8. Kropką nad „i” tego – wbrew pozorom miejskiego zestawu – jest torebka z motywem węża i bambusową rączką. Niby kompletnie nie pasująca do całości, a jednak, w moim odczuciu, idealnie uzupełnia ten set. I choć bez torebki zestaw jest już szalony, z nią czuję, że ramy szaleństwa, na których mi zależało, zostały domknięte. Dziękuję za uwagę i zachęcam do takiej odwagi. Szczególnie zimą. Więcej koloru i fantazji na tym ponurym od szarego nieba świecie! 🙂


futrzak TOVA | golf b.sic stories | spodnie Stradivarius | buty Zara | skarpetki Fiore | torebka Zara


Processed with VSCO with c5 preset

Comments

comments

Dodaj komentarz