Processed with VSCO with j2 preset

Trafiony sposób na smukłą sylwetkę – treningi EMS i EMA.

Długi majowy weekend za nami. Czerwcowy właśnie w trakcie. Do lata i wakacji pozostało niewiele czasu. To dobra wiadomość, ale i niepokojąca dla tych z Was, które ciągle dążą do wymarzonej figury na lato, a efekty nie są na tyle zadowalająca, by jeszcze odważnie wskoczyć w strój. Wiem o czym dokładnie mówię, bo moja figura po zimie nie ma co ukrywać, nie była równie zadowalająca co ta, którą się cieszyłam z końcem lata. Aby zmienić coś w tym temacie i odrobinę wrócić do formy, podjęłam się wyzwania 8 treningów elektrostymulacją EMS i EMA. Relacje z moich treningów mogliście podglądać na Instastory, a dziś podzielę z Wami moimi wrażeniami z tego wyzwania.


Processed with VSCO with j2 preset


Moja przygodę rozpoczęłam w Innowacyjnej Kosmetologii w Białymstoku na ulicy Warszawskiej. Z końcem kwietnia udałam się na trening próbny, podczas którego sprawdzone były moje możliwości pod względem takiego wysiłku. Próbny trening wykazał, że jestem osobą, z którą będzie można przeprowadzić intensywniejsze spotkania, co było kontynuowane przez cały maj. Pierwsze spotkanie z ośmiu (nie wliczając w to treningu próbnego) wiązało się z ważeniem oraz analizą mojego ciała – zawartość wody, mięśni, tłuszczu, minerałów. Dodatkowo ustalone zostało na czym mi dokładnie zależy, aby móc osiągnąć upragniony cel podczas kolejnych spotkań. A moim celem było głównie wyszczuplenie ud.

Cel został osiągnięty, bo efekty są zauważalne nawet gołym okiem. Miejsca newralgiczne, czyli wewnętrzne partie ud szczególnie przy pachwinach, stały się bardziej jędrne i zbite. Mięśnie na nogach są bardziej zauważalne, dzięki czemu nogi wizualnie wyglądają znacznie zgrabniej. Dodatkową zaletą wzmocnienia tych mięśni jest to, że łatwiej aktualnie wykonuje mi się inne ćwiczenia na nogi, jak chociażby pozycje z pilatesu.

Ale nie tylko nogi zyskały na super efekcie. Procentowa zawartość mięśni w stosunku co do całego ciała również zmalała, co trenerka tłumaczy tym, że są aktualnie bardziej zbite i smuklejsze. Zatem z analizy wynika, że nie tylko na nogach jest ich procentowo mniej, ale także i w rękach, które różnież są wzmocnione. Zmiany zauważalne są także w okolicach bioder, które straciły na obwodzie.


Processed with VSCO with j2 preset

Processed with VSCO with j2 preset

Processed with VSCO with j2 preset

Processed with VSCO with j2 preset


Jak przebiegały moje treningi? Jak musiałam się do nich przygotować? Jakie są moje wrażenia?

Innowacyjna Kosmetologia oferuje nam strój do ćwiczeń, dlatego na te treningi nie trzeba zabierać żadnych finesowych ubrań. Można zabrać same skarpetki, co akurat ja praktykowałam lub buty, ale równie dobrze treningi mogą odbywać się boso. Ze względu na fakt, że cały strój jest moczony, zestaw który oferuje Innowacyjna Kosmetologia nakłada się na nagie ciało (zestaw jest czysty, wyprany i pachnący). Następnie przechodzi się już do sali ćwiczeń, gdzie na ciało naciągany jest kombinezon oraz pasy – w zależności którą partię ciała się głównie ćwiczy, tak są zakładane. U mnie początkowo pasy były nakładane na przedramiona, brzuch i uda. Następnie, przy ćwiczeniach na leżąco i jednych na stojąco, gdy niemalże cała uwaga była skupiana na nogach, pasy z ramion trafiły dodatkowo na uda. I właśnie te pasy z ranion są ogromnym dowodem na to, jak bardzo schudła mi niższa partia ud, gdzie wcześniej dopinane były na styk, a na ostatnim treningu na cały rzep i to z rezerwą, że spokojnie można było wsadzić jeszcze palce.
Później następuje podpięcie odpowiednich kabli oraz zmoczenie całego stroju.

Moje treningi:
1. Krążenie wieńcowe, aby pobudzić układ limfatyczny do pracy. Czas treningu: 20 minut. Spalonych 320 kalorii.
Po treningu odbyło się 5 minut relaksu, czyli delikatny trening na piłce.
2. Metabolizm, aby przyspieszyć wszystkie przemiany materii w organizmie. Czas treningu: 20 minut. Spalonych 365 kalorii.
Tak jak w przypadku pierwszego treningu, tutaj równie odbyło się 5 minut relaksu.
3. Ampli mix 1 – odchodzanie i wzmacnianie mięśni. Po tym treningu naprawdę czułam się wykończona, choć miałam wrażenie, że to poprzednie ładnie dawały w kość. Czas treningu: 20 minut. Spalonych 609 kalorii.
Po treningu głównym było dodatkowych 5 minut spalania, na brzuch, plecy oraz nogi.
4. Antycellulit to trening, który odbywa się już na leżąco na macie. Podłączony jest jedynie brzuch wraz z nogami. To intensywna seria, którą mało która osoba zaczyna tak prędko. Czas treningu: 30 minut. Spalonych kalorii 350.
5. Ampli mix 3 – powtórka z rozrywki. Czas treningu: 20 minut. Spalonych kalorii 305. Po tym treningu również odbyła się 5 minutowa sesja na spalanie.
Trening 6, 7, 8 to były kontynuacje antycellulitu, dążące do uzyskania wymarzonego efektu. Każda trwała 30 minut. Kolejno udało mi się spalić 410, 375 i 402 kalorie.


Processed with VSCO with j2 preset

Processed with VSCO with j2 preset

Processed with VSCO with j2 preset


Przyznam, że te treningi są zupełnie czymś innym, co sobie wyobrażałam. Sądziłam, że są czymś na wzór masaży, jak chociażby tych za pomocą pasów masujacych. Jednakże daleko im do tego. To intensywne działania, które potrafią doprowadzić do niezłego zmęczenia – ja miałam takie treningi, po których byłam cała mokra, czerwona na twarzy czy chwilę po czułam spadek energii od intensywności, co jest dowodem, że mimo jednej pozycji – stojącej czy leżącej, ciało i tak pracuje.

Te treningi są zdecydowanie świetnym rozwiązaniem dla osób, które są zabiegane, nie mają czasu ćwiczyć lub nie lubią wykonywać ćwiczeń. Ale jeśli zależy Wam na szybkich rezultatych, musicie nastawić się na spory wysiłek. Nie będę Was tu bajerować, że te ćwiczenia nie wiążą się z bólem, gdyż te skurcze są tak silne przy niektórych parametrach, że mogą go wywoływać. Przy mniejszych parametrach jest to przyjemny ból, który przypomina Wam, o co tak naprawdę walczycie 🙂

Trzeba również pamiętać, że ćwiczenia są indywidualną sprawą i każdy może mieć inny plan treningowy i każdy może spalić podczas tych treningów mniej lub więcej kalorii. Dlatego mój plan i moje wyniki są tutaj jedynie przykładem, jakie efekty można osiągać podczas jakich działań. Wszystkie spotkania odbywają się oczywiście wraz z trenerem personalnym, który nad nami czuwa, informuję o zmianach sekwencji, byśmy się na to dobrze przygotowali oddychając (odpowiednie oddychanie bardzo ułatwia ćwiczenia), pomagają chociażby podtrzymać piłkę przy pozycji leżącej, by nie uciekła spod nóg i oczywiście podkręcają wartości, ale nieustannie kontrolując nasze reakcje. Ze względu na fakt, że mamy tutaj doczynia z elektrostymulacją i elektroaktywacją, podczas spotkania nie wykonujemy innych ruchów, poza utrzymaniem pozycji. Każde inne działania byłyby wręcz niemożliwe, gdyż skurcz jak tak silny, że nie pozwala na poprawne wykonanie ruch. Pracuje za nas maszyna, ale nasz wkład w wykonanie tego treningu odpowiednio jest również ważny. I o tym należy pamiętać 🙂

Comments

comments

Dodaj komentarz