Processed with VSCO with a10 preset

Eksperyment.

Tym razem zaprezentuję Wam jedną stylizację, a bardziej bazę tej stylizacji, w dwóch odsłonach. I tak. Dlaczego w dwóch odsłonach? Doskonale pewnie rozumiecie to, że kobieta trafi być niezdecydowaną istotą, a takie momenty  zdarzają się nawet przy takich codziennych czynnościach jak ubieranie. Tajemnicą poliszynela nie jest to, że muszę lekko przemyśleć co chcę Wam tutaj pokazać, gdyż nie publikuję mojej każdej codziennej stylizacji, a jednak te wybrane, które uważam, że mogą wnieść coś do Wasze stylu, w jakiś sposób Was zainspirować lub podpowiedzieć rozwiązanie. I tak, gdy zabrałam się do przemyślenia świątecznych zestawów, napotkałam problem, który obróciłam w bardziej rozbudowany wpis i większą dawkę inspiracji. Problem, pewnie domyślacie się jakim – był dylemat, który płaszcz i którą torebkę dobrać.


Processed with VSCO with a10 preset

Processed with VSCO with a10 preset


Pierwszy pomysł padł na beżowy płaszcz z torebka z materiału boucle, przepięty w pasie czarnym paskiem. Klasyczna kolorystyka, zachowana w ciepłych tonach, których nadaje beżowy płaszcz. Ale po chwili nasunęła się myśl, a co gdyby tak dobrać ten o pudełkowym kształcie w granacie? Cicho marzyłam o tym, aby ta wersja się nie sprawdziła, jednakże lustro zweryfikowało rzeczywistość i postawiło mnie w takiej sytuacji, jaką Wam prezentuję w postaci zdjęć.

Ale na takie rozwiązanie zdecydowałam się z faktu na różność tych dwóch stylizacji, które różnią się zaledwie dwoma zewnętrznymi elementami, a jednak jak znaczącymi. Różnica jest tak znacząca, że doszłam do wniosku, że warto pokazać te dwa wcielenia jednej bazy, gdyż mimo że ja osobiście gustuję w obu, może znajdzie się wśród Was osoba, która murem będzie stała tylko za jednym z tych zestawów.

Kolejnym przemawiającym argumentem, za pokazaniem tego zestawu w dwóch odsłonach, jest fakt, że nie każda z Was musi posiadać w swojej garderobie beżowy i granatowy płaszcz. Oczywiście, możecie nawet nie posiadać żadnego z nich i nie będę Wam mówić, że to jest naganne. Większość poradników oczywiście będzie krzyczeć z każdej strony, że beżowy płaszcz to postawa w garderobie, ale jeśli jeszcze takiego nie znalazłyście lub się w takowym źle czujecie, to zmusić do zakupu Was nie można. To samo odnosi się do granatowej propozycji. Jednakże, poza czarnymi i szarymi klasykami myślę, że te w beżu oraz granacie stoją kolejne w kolejce do tych uniwersalnych i dlatego tutaj figurują.

Przejdźmy jednak już do detali.


Processed with VSCO with a10 preset

Processed with VSCO with a10 preset

Processed with VSCO with a10 preset

Processed with VSCO with a10 preset


W pierwszej kolejności napomnę o bazie, która tutaj jest pionem wszystkiego i motorem napędowym do postania takiego wpisu. A co w chodzi w jej skład?

Klasyczna biała koszula. Mawiają, że must have każdej kobiecej szafy. Mają rację. Wielką miłośniczką koszul nie jestem, ale tych białych mogłabym mieć całą szafę. Najlepiej luźny, o męskim kroju. Ta, którą prezentuję na zdjęciach, pochodzi z szafy mojego brata. Zwinęłam mu ją, bo zdążył szybciej z niej wyrosnąć niż obciąć metkę. Ma dłuższe rękawy, co wynika oczywiście z tego, że szyta jest na męską sylwetkę, ale dzięki temu nie prezentuje się na mnie standardowo i wpisuje się w trendy. Luźny dłuższy rękaw daje wiele możliwości do popisu. A biała koszula świetnie sprawdzi się nie tylko przy świątecznym stole, także jeśli mam Wam polecać, w co warto zainwestować, to z pewnością w taki klasyk.

Drugą składową są połyskujące spodnie, które są najbardziej szaloną częścią garderoby w tych zestawach. I to one przyczyniły się do tego, że reszta jest taka klasyczna. Bo tak naprawdę poza spodniami, które prezentuję na sobie, które są zdecydowanie stworzone dla osób lubiących zabawę modę i mających odwagę wyjść w takich spodniach na miasto, cała reszta to standardowe elementy garderoby, które we wszelkich poradnikach wymieniane są jako „zakup konieczny”.

I sztyblety. Proste, czarne, klasyczne buty.

Zestaw z beżowym płaszczem to elegancka propozycja, wyrazista i z charakterem. Kolor płaszcza oraz dodatki w czerni sprawiają, że błyszczące spodnie jeszcze bardziej podkreślają swoją obecność.  Są lekkim powiewem luzu i ekstrawagancji na tle całości. Ta stylizacja łączy w sobie wszystko to, co uwielbiam. Niebanalne podejście do mody, niewinną dziewczęcość oraz nutę elegancji. A to wszystko ostatecznie za sprawą jednego elementu – płaszcza, który sprawia, że tak odbiera się całość.


płaszcz Zaful | koszula H&M | spodnie TOVA | buty CCC | torebka Pimkie | pasek Paulina Schaedel 


Processed with VSCO with a10 preset

Processed with VSCO with a10 preset

Processed with VSCO with a10 preset

Processed with VSCO with a10 preset


płaszcz Reserved | torebka Mango


W opozycji do szalonej propozycji jest stonowany zestaw. Dla osób pragnących wyglądać modnie, ale mniej skupiać uwagę innych. To opcja dla tych kobiet, dla których srebrne spodnie są wystarczającym szaleństwem. Ale za to jak pięknie prezentują się na tle granatu! Taki spokojny, wyciszony zestaw. Wciąż elegancki, ale znacznie bardziej na luzie. Swobodne kroje, chłodne kolory, aż chce się je wręcz określić monochromatycznymi, gdyż patrząc na całość można odnieść takie wrażenie.

Osobiście czuję, że w zetknęły się tutaj dwa żywioły, a wszystko za sprawą zmiany płaszcza (głównie). Oczywiście, akcesoria też odgrywają tutaj ważną rolę i odciskają piętno na całości, jednakże to dzięki tym okryciom wierzchnim doświadczamy tak wielkiej zmiany i odkrywamy, że tak niewiele potrzebna, by stylizacją nadać naszej osobowości charakteru. Patrząc na zestaw z beżowym płaszczem odnoszę wrażenie, że mam styczność z kobietą pewną siebie, dokładnie wiedzącą co chce od życia, twardo stąpającą po ziemi, świadomą swoich możliwości. Z kobietą, którą jest w stanie podbić świat, nawet jutro! Parząc natomiast na siebie w wersji blue, widzę dziewczynę marzycielkę. Odważną, ale nie pragnącą skupić na sobie uwagi całego świata. Zdystansowaną od blichtru, ceniącą sobie swobodę, nie tylko w ubiorze, ale i w życiu.

I taka jestem. Różna. Dlatego doskonale czuję się w tych dwóch stylizacjach, gdyż raz mam ochotę podbić świat, a raz zdystansować się i odetchnąć od życia.

Doświadczenie, które Wam dziś przedstawiłam, jest świetnym dowodem na to, jak ważne jest styl i to, jak się ubieramy. Powiedzenie: „Jak cię widzą, tak cię piszą.” ma tak naprawdę rzeczywisty przekład. Nie mówię jednak, że jest to najważniejsza rzecz w życiu, ale warto przykładać do tego uwagę każdego dnia. Znacie mnie już doskonale, ale za pomocą tych dwóch stylizacji pokazałam Wam, jak różny wizerunek można uzyskać, tak naprawdę zmieniając jeden element. Pomyślcie, jak Wy możecie budować swój wizerunek za pomocą garderoby. Oczywiście, warto by był spójny z Waszym charakterem, ale miejcie na uwadze, że odpowiednio dobrane ubrania mogą pomóc Wam w zdobywaniu celów, do których dążycie, a także zmienić Wasz obraz w oczach otoczenia, co może mieć pozytywny przekład w kontaktach międzyludzkich.

Z mojej strony na dziś to już wszystko. Mam nadzieję, że taka forma wpisu Wam przypadnie do gustu, a z eksperymentu, który Wam pokazałam wyniesiecie ważną lekcję 🙂

Comments

comments

Dodaj komentarz