Processed with VSCO with a4 preset

Travel diary: sylwester w Trójmieście

Sylwestrowy weekend miałam okazję spędzić w Trójmieście, co tak naprawdę było decyzją podjętą w okolicach świąt i tak naprawę nie przypuszczałam, że mój rok zakończy się w Gdańsku. Cóż, okazało się, że grudzień 2017 niósł za sobą same zaskoczenia i mam nadzieję, że ich kontynuacja nastąpi w 2018 roku.

W Gdańsku byliśmy już nieraz i zazwyczaj jeździmy tam rekreacyjnie niż aby coś szczególnie zwiedzać, jednakże za każdym razem jak zajedziemy, jest znajdujemy sobie jakąś atrakcję, którą chcielibyśmy zobaczyć. Tym razem padło na klif w Gdyni Orłowo, gdyż jak widać – latem nigdy nam tam nie po drodze, oraz Park Oliwski, który aktualnie jest przepięknie oświetlony. Będąc w temacie parku, jeśli planujecie jego odwiedziny i publikację zdjęć na Instagramie, proponuję dodać hashtag #OgrodyDoraco, dzięki temu wspomożecie hospicjum Pomorze Dzieciom – każde zdjęcie to złotówka dla hospicjum 🙂

Poza tym mieliśmy okazję wybrać się większą ekipą na szamę do Browar PG4, zrobić rundę po lokalach z różnymi smacznymi trunkami i podziwiać Gdańsk, a szczególnie starówkę, zasypaną śniegiem. Magia! Zawsze byłam w okresie letnim nad morzem, dlatego nigdy nie miałam okazji podziwiać aury tego miasta w takich okolicznościach. Przyznam szczerze, zauroczyło mnie totalnie! Uwielbiam śnieg, a dodatkowo te wszystkie lampki, wąskie uliczki, ozdobione lokale, powodowały, że ten turystyczny Gdańsk, jaki doskonale znam z pory letniej, zamienił się zupełnie w inne miasto, którego nie znałam i w którym wręcz zapragnęłam spędzić więcej czasu (pod warunkiem, że ciągle padałby tak śnieg :D). Niestety, co bajeczne trwać wiecznie nie może, o czym przekonałam się następnego ranka, gdy ze śniegu nic nie pozostało. Cieszę się jednak, że zachowałam ten obraz w swojej głowie, w której nieustannie kolekcjonuję piękne widoki i emocjonalne przeżycia. Przez chwilę nawet żałowałam, że chodzę po mieście wraz ze znajomymi, gdyż tak naprawdę zapragnęłam być sama z aparatem w dłoni. Wierzę jednak, że jeszcze przyjdzie na to czas. Że jeszcze będę miała szansę ponownie znaleźć się na starówce, sama – jedynie z moimi myślami i aparatem w dłoni, a padający śnieg będzie tworzył obraz, którego klimatu nie odda nawet najlepsza lustrzanka. I tak rodzą się plany i marzenia do realizacji…

A teraz zapraszam na kilka widokówek z wyjazdu i kilka słów na nowy rok 🙂

P. S. Podczas wyjazdu testowałam swój nowy telefon jak wypada przy zdjęciach z lustrzanki. Dajcie znać, czy Huawei P10 daje radę czy jakość Was nie zadowala. Ja jestem zachwycona!


Processed with VSCO with c5 preset

Processed with VSCO with c5 preset

Processed with VSCO with c5 preset

Processed with VSCO with c5 preset

Processed with VSCO with a4 preset

Processed with VSCO with c5 preset

Processed with VSCO with c5 preset

Processed with VSCO with c5 preset

Processed with VSCO with c8 preset

Processed with VSCO with c5 preset

Processed with VSCO with c5 preset

Processed with VSCO with m5 preset

Processed with VSCO with j2 preset

Processed with VSCO with m5 preset

Życzę Wam, aby kolejny rok należał do Was i udowadniał Wam, jak duże macie możliwości i jak wiele w swoim życiu możecie osiągać. Abyście dobrze poznali siebie i wiedzieli czego od życia pragniecie, jednocześnie szli w kierunku realizacji założonych planów i samorealizacji. Aby sukcesy Was budowały, a porażki uczyły. Abyście spełniali się w tym, co robicie i nie tracili wiary w siebie. W końcu, jeśli macie jakiś genialny pomysł, to właśnie Wy musicie udowodnić światu, że taki jest 🚀 I na koniec, zdrowia. Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Wszystko inne jest w zasięgu ręki, gdy Wam go nie brakuje 🙂 

Processed with VSCO with c5 preset

Comments

comments

Dodaj komentarz