POST1-1

Miks wzorów: krata z panterą

 

płaszcz TOVA | sweter Shein | spodnie H&M | torebka Paulina Schaedel | buty CCC

Zdaje się, że zdolność łączenia wzorów jeszcze mnie nie opuściła. Ta passa zaczęła się dobre dwa lata temu i widzę, że ma się dobrze. Ale od początku…
Zawsze chciałam mieć płaszcz w panterę. Serio. I można się śmiało zapytać, dlaczego do tej pory nie miałam żadnego, skoro co sezon sieciówki są przepełnione tym motywem, a szczególnie jesienią (!). Wybór zawsze był szeroki, spełniający najśmielsze oczekiwania klienta. Zatem, można było się zdecydować na płaszcz lub sztucznego futrzaka. Na długość do kolan lub do pasa. Na ciemne cętki lub jasne. Na duże cętki lub małe. No i ja, człowiek z reguły mało wybredny, mimo takiej gamy okryć wierzchnich, nie byłam wstanie znaleźć w tym gąszczu własnej pantery. Zawsze było „ale”.  Aż w pojawiło się „ale” na zasadzie: „Ale mi się podoba! Biorę.” i na tę decyzję wpłynęły trzy czynniki:
* jakość – nieporównywalna z wieloma płaszczami w sieciówkach; zresztą metka „Made in Poland” i 100% wełny mówi samo za siebie;
* krój – jeden z moich ulubionych kroi, jeśli chodzi o płaszcze; mogę na ślepo uderzać w produkty o takim kroju, gdyż zawsze wiem, że będą na mnie właściwie leżały;
* kieszenie – zaokrąglone i do tego z wlotem (jeśli mogę tak to określić) od góry, czyli gwarancja, że nic mi nie zginie, a w szczególności rękawiczki (!!!).
Pantera jednak, to taki dość trudny motyw, jak to tłumaczyłam M.. Po pierwsze – nie każdemu każdy płaszcz w ten wzór będzie pasował. To jak z kolorami. Można powiedzieć, że zieleń do mnie nie pasuje, co jest kłamstwem, bo o ile trawiasty odcień gryzie się z moją urodą, o tyle khaki, czy butelkowa ją podkreśla. Z panterą jest podobnie i ma się ta sama sytuacja w przypadku ogromnego procenta kobiet. Jednym będą pasowały większe cętki, innym mniejsze (w dużej mierze zależy to od naszej sylwetki), jednym ciemne cętki innym w kolorze jasnego brązu, wpadające niemalże w żółć (to zależy od naszej karnacji). Można dopasować płaszcz w panterę do każdego, ale czasem to zajmie trochę czasu, tak jak to miało miejsce w moim przypadku, a czasem pierwszy wybór okazuje się strzałem w 10!
Po drugie, zastanawiałam się jak ja Wam ten motyw zaprezentuję, skoro jest tak oklepany. A jak wiadomo, nie od dziś, że z tymi sztampowymi propozycjami nie jestem w najlepszych stosunkach. Aby nie było, nie mam nic do standardowych połączeń, bo to bezpieczne rozwiązania i są osoby, które właśnie w takich czują się najlepiej. I super! Osobiście jednak potrzebuję nieco szaleństwa, ale jeszcze nie na tyle, by wyglądać jak dziwadło (według M. :D), zatem zależało mi na tym, aby całość nieprzesadnie urozmaicić.
Połączenie z jedynie z czernią to klasyk (może i na takie się jeszcze pokuszę, nie wiem). Osobiście chciałam przedstawić coś bardziej odważnego stąd ponownie moje ulubione spodnie w kratę. Góra spokojniejsza. Eleganckie sztyblety. Praktyczna torba na ramię (odwróciłam moją dwustronną torebkę, którą pokazywałam w ostatnim wpisie, na czarną stronę) i zestaw gotowy. Hu! Łatwo poszło 😀
Dajcie znać, czy Wam się podoba taki zestaw? I oczywiście, czy również lubicie okrycia wierzchnie o tym motywie? 🙂

Comments

comments

3 thoughts on “Miks wzorów: krata z panterą

  1. wielbię takie wdzianka, ale nie mam jeszcze swojego 😉 zawsze mam nadzieję, że upoluję coś w lumpeksie, ale wychodzę z naręczem swetrów i bluzek, a płaszcza w cętki jak nie było, tak nie ma.
    Bardzo mi się podoba połączenie z kratą <3

Dodaj komentarz