0IMG_1917NS-1

Trendy sezonu: falbany i aksamit.

 marynarka Stradivarius | top Shein | spodnie Monashe | torebka Zara | buty Ryłko | biżuteria Pandora | zegarek Cluse
Trendy, trendy, trendy. Co sezon wychodzą nowe. Niektóre mają szczęście (a bardziej szczęście mają nasze portfele) i mają swoją kontynuację przez kolejnych kilka miesięcy, niektóre znikają tak szybko, że człowiek się zastanawia, co z tymi ubraniami począć (oczywiście w czasie każdej wyprzedaży Internet aż przelewa się od porad w stylu inwestuj w klasyki dobrej jakości, a trendy kupuj po taniości). Zazwyczaj kończy się na tym, że dostają drugie życie u innych właścicielek, co moim zdaniem jest najsłuszniejszym rozwiązaniem (bez względu na to, czy je sprzedamy, czy przekażemy potrzebującym).
Przy okazji takiego natłoku trendów, nieraz z pewnością się zastanawiacie, jak te trendy przemycić do własnego stylu? Czy w ogóle da się je przemycić do własnej garderoby?  Czy one mają szanse w niej zaistnieć i do tego współgrać z tym, co już znajduje się na półkach i na wieszakach? I przychodzę do Was z jasną odpowiedzią: da się i trendy pasują każdemu, należy im się tylko przyjrzeć, przeanalizować i wyselekcjonować odpowiednio do nas pasujące style, a nie rzucać na wszystkie. Żyjemy w takich czasach, że każda z nas znajdzie coś dla siebie. To nie lata 20., 30., czy 50. kiedy przez dekadę dominował jeden styl 😉
Jak wiecie, nie jest ani fashion icon, ani trendsetterką, co oznacza, że ani nie wyznaczam trenódw, ani też nie czuję ich tak doskonale, jak chociażby Jessica Mercedes (wielkie ukłony). Mam swój styl. Do eleganckiego mu daleko. Do klasycznego również. To taki miks ekstrawagancji z boho w dziewczęcym wydaniu. Ależ też lubię czasem coś bardziej i klasycznego, i eleganckiego, dlatego staram się to delikatnie, w niezbyt nachalny i bijący po oczach sposób, wplatać do swojego stylu. Tak, aby patrząc na cały zestaw można było powiedzieć: PRZESZCZEP UDANY. 
#huuuuuraaa
Zatem…
Lubisz elegancję? To może zamień klasyczną białą bluzkę na tę z hiszpańskim dekoltem, a jeśli starczy Ci odwagi i nie będziesz czuła się obco, może warto wybrać top o podobnym kroju do mojego ze zdjęć i postawić dodatkowo na falbany? Są szalenie modne tej jesieni, bez względu na to, czy w formie rękawów, czy znajdujące się w okolicach dekoltu.
Może jesteś miłośniczka klasyki, a marynarki to Twoje ulubione okrycie? Zatem może warto zaopatrzyć się chociaż w jedną z aksamitu? Takim sposobem wniesiesz powiew świeżości do swojej garderoby, a dodatkowo pojawi się w niej element będący aktualnie na topie!
A może zamiast klasycznych dodatków warto postawić na te futrzane? Włochata kopertówka z pewnością zwróci uwagę niejednej koleżanki i mogę Wam zagwarantować, że jest dobrą inwestycją. Moją mam już od 2 lat i nawet nie myślę o pozbyciu się jej z szafy. Nie wiadomo kiedy, bez względu na sezon, przychodzi taki dzień, kiedy akurat pasuje mi do stylizacji i jest jej świetnym uzupełnień. Raz kropką nad „i” w zwariowanej propozycji, raz akcentem na tle neutralnej, nieskupiającej zbytnio uwagi, bazy.
No i buty! Moje mają również futrzaną wstawkę, ale głównym powodem ich wyboru był fakt, że są mokasynami. A mokasyny w tym sezonie są HOT. Bez względu na to, czy w klasycznej czarnej wersji, czy w kolorze. Czy z aplikacją, czy bez. To topowe obuwie, a co najważniejsze, moim zdaniem, nigdy niewychodzące z mody, praktyczne i uniwersalne. Zatem, może pora rozejrzeć się za jakąś parą mokasyn zamiast kolejnej pary balerin bądź szpilek? Wasze stopy z pewnością Wam za to podziękują 🙂
Jak widzicie, moja stylizacja oparta jest na czterech modnych trendach, ale patrząc na nią, nie czuje się przesytu (przynajmniej to jest moja opinia i mam nadzieję, że ja podzielicie). Wszystko jest idealnie wyważone, choć mogłoby się wydać, że przy ubraniu na siebie tyle znaczących w tym sezonie hitów, mogłabym być przebrana, a nie ubrana. To wszystko zależy od tego, jak zmyślnie połączy się ze sobą całość. Który trend obierze się za dominujący w stylizacji, a który ma stanowić uzupełnienie.
Dajcie znać, czy trendy o których wspomniałam, są trendami, które przypadły Wam do gustu. Czy podążacie za nimi, czy nie nadążacie? No i oczywiście z chęcią dowiem się, czy powyższa stylizacja jest dla Was inspirującym przykładem?
Do usłyszenia!

Comments

comments

5 thoughts on “Trendy sezonu: falbany i aksamit.

Dodaj komentarz