page-4

Zaful na każdą okazję.

 

Tym razem postanowiłam przygotować wpis inny, niż wszystkie do tej pory.

 

Ostatnio przyszła do mnie paczka ze sklepu Zaful z trzema rzeczami, które celowo zamawiałam pod różne okazje. Mam wrażenie, że rzadko Wam pokazuję stylizację na poszczególne wyjścia, a jeśli już pokazuję, to wprost o tym nie mówię, że tak, ten zestaw uznaje za propozycję idealną (dla mnie) na zakupy/wyjście na kawę/imprezę, czy jeszcze inną okoliczność. Zatem, tym razem przygotowałam pakiet na trzy wyjścia i pozwolę sobie go Wam przedstawić 🙂
Wyjście numer jeden: zakupy. 
Myślę, że śmiało mogę powiedzieć, że ta stylizacja nadaje się na taką okazję, gdyż właśnie tego dnia miałam za sobą wizytę zarówno w galerii, jak i w spożywczaku, a zestaw nie powodował dyskomfortu podczas zakupów. O ile wyjście do osiedlowej Biedronki może obejść się bez ubierania się w stylizację na zakupy, bo śmiało postawię tam nogę zwyczajnie w tym, w czym taczam się po kanapach w domu bądź przesiaduję przed biurkiem, o tyle gdy planuję wyjście do galerii, głos z tyłu głowy mówi mi: Szymańska, ubierz się jak człowiek. Czyli – wygodnie i praktycznie, ale i stylowo. 
Płaskie obuwie to mus, gdyż nie wyobrażam sobie chodzenia po sklepach na obcasach (zresztą, ja siebie rzadko kiedy wyobrażam chodzącą w obcasach).
Dwa – mały bagaż. Jak zauważyliście, nie jestem zwolenniczką dużych toreb, ale kilka na wypadek posiadam. Nie myślcie jednak, że zabieram je wtedy ze sobą na spacer między wieszakami. Nic bardziej mylnego. I zawsze, gdy taką zabiorę, nic bardziej nie psuje mi humoru jak ta torba. Albo trzeba ją nosić w ręku, albo spada z ramienia, albo, o zgrozo (!), przez nią spadają rzeczy z półek i wieszaków, bo nieuważnie przejdę i o coś zahaczę. Oczywiście, pojemność powinna za mną przemawiać, ale tak nie jest. Im mniejszy ciężar na ramieniu, tym chętniej obejrzę co nowego proponują sieciówki.
I kolejna ważna rzecz – wygodne i praktyczne ubranie. Jak z rękawkami, to koniecznie bawełniane, bym zaraz się w tym nie udusiła, czy zalała cała potem. Po drugie, bawełniane nie będzie obcierać, co jest również zaletą przy takich wyjściach. Do tego dość luźne, by nie krępowało moich ruchów. I te wymagania spełnia chociażby kombinezon z poniższych zdjęć. Gdy w składzie zobaczyłam 97% bawełny od razu wiedziałam, że ta rzecz pozostanie ze mną na dłużej. Poza tym, że jest idealnym odzwierciedleniem kombinezonu, który od dawna chodził mi po głowie, to w dodatku jest wygodny w noszeniu. To może zaskakiwać, z względu na hiszpański dekolt. Sama byłam pozytywnie zaskoczona, gdy ramiona ciągle nie podsuwały mi się do góry, a pozostawały na swoim miejscu. Z pewnością jego krój i materiał mają na to wpływ. Dodatkowo jest przewiewny co zapewnia komfort noszenia, a to punktuje szczególnie przy wyższych temperaturach. Część z Was może uznać, że jest on mało praktycznym rozwiązaniem, jeśli chcemy mierzyć wiele rzeczy, ale mi to akurat nie przeszkadza. Do tego jest ciekawą letnią propozycją i nie czuje się w nim przestylizowana idąc buszować po sklepach.
 kombinezon Zaful | buty, okulary H&M | torebka Stradivarius | biżuteria Pandora

Wyście numer dwa: kawa/drink z koleżanką na mieście 

Przyznaję bez bicia, częściej na miasto, na jakąś kawę, jedzenie, czy drinka wychodzę z koleżankami niż z chłopakiem, gdyż z nim zazwyczaj idziemy albo do kina albo do znajomych, a jak idziemy na szamę, to na burgera, zatem proszę Was, burger nie zachęca do strojenia się 😀 To właśnie idąc z koleżankami mam większe szanse na wykazanie się, zatem dlaczego by nie wykorzystać okazji? Szczególnie, że podobno dziewczyny ubierają się dla innych dziewczyn i wiem, że moje kumpele nie przyjdą w powyciąganych swetrach 😉
W przypadku takich wyjść wiem, że mogę zaszaleć. Lubię, gdy wtedy po stylizacji widać zajawkę do mody, ale dodatkowo musi być to propozycja bardzo kobieca. Raz zakładam na takie wyjścia ulubioną sukienkę, innym razem kompletuję coś innego – równie kobiecego. Tym razem padło na top o szalenie modnym kroju w tym sezonie. Najbardziej urzekają mnie w nim jego rękawy, które myślę, że odwalają tutaj największą robotę – dają efekt i ciężko przejść obojętnie obok kogoś, kto ma na sobie taką bluzkę. To jest tak naprawdę kolejna propozycja w dużej mierze nawiązująca do dekoltu hiszpańskiego, czyli można powiedzieć – mojego ulubionego (na równi z dekoltem V). Bluzka pięknie eksponuje ramiona, ale też nadaje lekkości całości i dziewczęcego delikatnego wydźwięku. Dodatkowo jest bardzo uniwersalna, gdyż pasuje niemalże do wszystkiego. Nie łączyłabym jej jedynie z koronkowym dołem, gdyż materiał, z jakiego jest wykonana, moim zdaniem, nie współgra z koronką. Skoro mowa o materiale, wspomnę, że tutaj na metce zobaczyłam 65% bawełny, zatem, mając już doświadczenie z podobnymi stylistycznie bluzkami, jest to spory procent. Bardzo często trafiają mi się ubrania, które są w 100% z poliestru, a w dodatku są tak cienkie, że prześwitują (nic przyjemnego; zazwyczaj szybko pozbywam się takich ubrań). Ta bluzka nie prześwituje, za co dodatkowo bardzo ją sobie chwalę. Spódnica tutaj przełamuje ten dziewczęcy charakter i przez eco skórę oraz rozcięcie nadaje większego seksapilu. Urozmaiceniem są dodatki – biżuteria, wyszywana koralikami torebka (perełka w mojej kolekcji) oraz przepiękne baleriny w kolorze, uwaga, pudrowego różu. Od dawna na takie polowałam i wspominałam Wam o tym przy okazji ostatniego wpisu Instagram story (TUTAJ), aż wymarzone buty trafiły na moje stopy. Jeśli chodzi o cały zestaw – coś w takich propozycjach jest, że nadają mi pewności siebie i dlatego też uderzam w te tony, gdy wychodzę z kumpelami na miasto 😉
 top Zaful | spódnica Monashe | torebka Zara | buty Ariella | okulary H&M | biżuteria Pandora
Wyjście numer trzy: to specjalne wyjście, na które mam ochotyę odstroić się, jak nigdy dotąd! 
Kiedyś jedna z moich koleżanek na widok mojej cekinowej sukienki powiedziała: mam podobną, ale jej nie noszę. Na pytanie: dlaczego? Odpowiedział, że nie jest na białostockie imprezy. Może i coś w tym jest. W takiej stylizacji jak z poniższych zdjęć z pewnością w Białymstoku do klubu bym nie poszła, ale w Hiszpanii już śmiało. Poszłabym też w takim kombinezonie na randkę, ale i na imprezę. Oglądałabym w nim również Przyjaciół (w końcu Monica i Rachel oglądały TV w sukniach ślubnych!) zajadając się lodami i ułożyłabym z nim zestaw do jakiejś edytorialowej sesji. To takie wyjątkowe ubranie, ale nie musi być jedynie na wyjątkowe okazje. Za to każda okazja może stać się wyjątkowa ubierając taki kombinezon (darując sobie zakupy w Biedrze :D). Dodatkowo trendy stoją po naszej stronie, bo takie świecące się kreacje są modne na jesień!
Osobiście jestem taką małą sroką. Lubię, gdy coś się błyszczy, dlatego te cekinowe wyszycia całkowicie mnie przekonały do skuszenia się na te propozycję. Zamawiając ten kombinezon trochę obawiałam się, że rozczaruję się, gdy zobaczę go na żywo. Na stronie prezentował się znakomicie, ale nie zawsze zdjęcia, na tego typu stronach, obrazują produkt danego sklepu. W tym przypadku, wszystko się zgadzało i mogę zgodzić się z opiniami innych klientek, że produkt jest wart swojej ceny (ostatnio zakupiłam sukienkę w Zarze za te samą cenę i w życiu bym nie powiedziała, że była tego warta; oczywiście sukienka wraca na wieszak do sklepu).
 kombinezon Zaful | torebka Paulina Schaedel | buty Deezee 

 

Dostaję od Was pytania o zakupy w tego rodzaju sklepach internetowych. I o ile Shein potrafi rozczarować po otwarciu paczki, o tyle z zamówienia w Zaful jestem strasznie zadowolona. Za cenę sieciówkową dostałam rzeczy o zadowalającej mnie jakości, a nawet bardziej zaskakującej mnie jakości. Mało tego, odpowiadające tym, co sklep przedstawia na zdjęciach i w opisie (co bardzo często potrafi się rozbiegać z rzeczywistością).
Jeśli chodzi o dobór rozmiarów, na stronie podana jest również tabela z europejskimi odpowiednikami i nią dodatkowo radzę kierować się przy zakupach. W przypadku moich wyborów okazała się bardzo pomocna, dzięki czemu chociażby kombinezon z cekinową aplikacją idealnie na mnie leży.
Często interesuje Was również sprawa związana z przesyłką. A najczęściej – ile czasu czekam na moje zamówienia. W przypadku tego sklepu jest to rzetelnie podana informacja 6-10 dni w przypadku przesyłki ekspresowej i tyle mniej więcej czekałam.
Jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! I oczywiście, dajcie mi znać, która stylizacja podoba Wam się najbardziej, bo to mnie interesuje szczególnie 🙂 

Comments

comments

4 thoughts on “Zaful na każdą okazję.

Dodaj komentarz