POST3-7

grecka hipiska

 kamizelka Mango | top Montenapoleone | spodnie, buty H&M | torebka Reserved | biżuteria Pandora

 

M., gdy ubrałam tę stylizację, powiedział:
Widzę, że dziś styl na hipiskę w greckim stylu.
Potrafi mnie czasem nieźle rozbawić tymi swoimi komentarzami, ale od tego właśnie chyba są faceci. Przez fakt, że część męskiej populacji nie zna się na modzie, wychodzą później takie smaczki przy wypowiedziach 😀 Ale, jakby się tak przyjrzeć i przeanalizować, ma nieco rację. Kwestia w greckim stylu nie wzięła się u niego znikąd. Gdy tylko zakupiłam te spodnie (taaaak, mam ich podobną wersje w innej kolorystyce, ale nie mogłam się oprzeć przed ich zakupem), powiedziałam mu, że kolorystyką i wzorem kojarzą mi się z Grecją. Co śmieszniejsze, ostatnio zakupiłam lipcowo – sierpniowy Bazaar i okazało się, że mam modne portki (kupując je, nie miałam jeszcze tego numeru magazynu, zatem prognozowanie trendów przez to czasopismo modowe było mi obce). Mi osobiście nawiązują do Grecji, ekipie z Harper’s Bazaar do chińskiej porcelany. Jedno jest pewne – trafiłam tym wyprzedażowym zakupem idealnie w trendy 😀
Kamizelkę wyrwałam dzięki blogerce Red – Bow w Mango na wyprzedażach (gdyby Maja nie zrobiła przeglądu wyprzedażowych smaczków z tej sieciówki, to bym nawet nie zagłębiała się w to, co ten sklep oferuje) i jest to kolejna rzecz w mojej szafie, na której widok nasuwa się od razu pytanie: KIEDY TO NOSIĆ? I jak to nosić? Z czym najlepiej wygląda?
Osobiście miałam tę kamizelkę na sobie już kilka razy i wypada równie świetnie przy prostych zestawach bazujących na koszuli z długim rękawem (zwykła koszulka czy top na ramiączkach też jest dobrą alternatywą) oraz klasycznymi spodniami/rurkami/jeansami (a i ze spódnicami pewnie również będzie super współgrać). Łączyłam ją również z sukienką i duet prezentował się doskonale, zatem tak naprawdę jest to bardzo uniwersalna rzecz, którą można ubrać niemalże do wszystkiego. Ważne jest odpowiednie wyważenie długości, by nie narobić krzywdy własnej sylwetce (czyli aby jej optycznie nie skrócić lub pogrubić).
Osobiście, jak widać na załączonych obrazkach, nie mogłam pokazać klasycznego zestawu, ale obiecuję, że jakaś bardziej normalna stylizacja się tu pojawi. Mówiąc na myśli bardziej normalna, mam na myśli taką, którą większość z nas miałaby odwagę ubrać i czułaby się w niej świetnie. A takich propozycji nagromadziło mi się kilka w głowie. Nie będę ukrywać, latem lubię gdy jest gorąco, ale dzięki ostatnim chłodnym i deszczowym dniom naprodukowałam nieco pomysłów, bo w końcu jakoś trzeba było się ciepło ubrać, ale nie do przegięcia, bo choć każdy się śmiał, że w sierpniu mamy jesień, to aż tak zimno nie było!
Powoli, zbliżając się do końca moich wypowiedzi przy okazji tego wpisu, chciałam powiedzieć, że zaszalałam totalnie, w porównaniu do ostatniej publikacji. Biało – niebieską kolorystykę przełamałam workiem, który urozmaica całość. Nie brakuje w tej stylizacji wzorów, bo mamy zarówno kwiecisty print na spodniach, azteckie wzory na torbie i ażury na topie (mówiłam Wam już kiedyś, że uwielbiam ubrania off shoulder? :D). Mimo wszystko cały ten miks wydaje się być spójny, a mogłoby zgrzytać. I ostatnim punktem jest połączenie spodni – dzwonów z kamizelką. Wyszło zgrabnie, a mogłam otrzeć się o porażkę. Gdyby kamizelka była do samej ziemi, stylizacja wyszłaby zbyt ciężka, gdyby kamizelka kończyła się nad kolanami, wyszłam dość grubo przy moim wzroście. Zatem, kolejną stylizację uznaję za udaną. Choć przyjemnie byłoby wiedzieć, że również i Wam się podoba, to nawet jeśli nie trafiłam w Wasz gust, to z pewnością trafiłam na tyle w swój, by ta propozycja zyskała miano zestawu awaryjnego 😉

Comments

comments

5 thoughts on “grecka hipiska

Dodaj komentarz