POST0-6

EDYTORIAL: black swan

ZESTAW 1: sukienka Mango | spódnica Monashe | buty Adidas | kolczyki Yes
ZESTAW 2: sukienka Simple | buty Deezee
ZESTAW 3: sukienka Monashe 
ZESTAW 4: top Mango | spódnica Monashe

Mamy sierpień, a za nami prawie dwa miesiące przerwy w edytorialach, ale wracamy z materiałem. Sesja w stylu, jakiego jeszcze tutaj nie widzieliście i przyznam szczerze, że sama jestem zaskoczona (taaak, wiem, to przecież moja sesja, ale wierzcie, efekty mogą zaskakiwać nawet twórców ;)). Nieraz wspominałam, że edytoriale to nie jest w 100% mój codzienny styl, który prezentuję w tradycyjnych sesja, a jest to przelanie na piksele tego, co siedzi mi w głowie (oczywiście, wciąż jest to mną przesiąknięte). I do czego dążę?
Czerń jest kolorem, którego unikam, jak tylko potrafię. Nigdy nie czułam się w nim dobrze. Zawsze miałam wrażenie, że mnie „dobija”, a tu proszę, cały edytorial w czerni, w której tym razem czułam się doskonale! Oczywiście, znajduje się kilka rzeczy w mojej garderobie w tym kolorze, ale są to głównie ubrania zakrywające dolne partie ciała. Uprzedzam, nie jest to zwiastun nadchodzących zmian i transformacji kolorowej Neonowej w czarną Neonową, zatem wszyscy, którzy lubią mnie i obserwują za kolorowy styl, mogą nie chwytać za meliskę 😀
Opcji na sesję w czerni było wiele i wierzcie mi, początkowy zamysł obejmował zupełnie inny plener. Ale, przeglądałam Instagrama i coś mnie tak natchnęło, że ta sesja musi odbyć się w miejskim klimacie, że już nie było opcji, aby stało się inaczej. Pałac Branickich – chyba nie ma innej, bardziej idealnej, scenerii w moim mieście, do uchwycenia takich stylizacji. Miejsce to nadało właściwy ton całości i dlatego efekt, przynajmniej u mnie, uruchamia opadanie szczęki. Dodam tylko, że uchwycenie tych pięknych kadrów nie było takim łatwym zadaniem, gdyż aktualnie na terenie Pałacu Branickich i pod samym pałacem jest miejsce, w którym gromadzą się tłumy fanów gry Pokemon Go!, czego, nie będę ukrywać, nie przewidziałam 😀 Ale, to przynajmniej narzuciło nam miejsca, w których mogłyśmy w nieco spokojniejszej atmosferze skupić się na pracy i się udało!
Zdjęcia zrobiła niezastąpiona Pola (Instagram: Matka Pollka). Ilość przesyłanych między nami inspiracji jest niezliczona. Ale, to nie tylko inspiracje tu są zasługą. Myślimy po prostu podobnie, nadajemy na tych samych falach, wzbudzają w nas zachwyt te same zdjęcia i trudno, aby coś nie wyszło.

 

Makijażem zajęła się jak zwykle Kasia (Facebook: Katarzyna Kajevska Make-up Artist). Kasia również jest niezastąpiona, a niestety kilka dni po tej sesji wyjechała na stałe do Londynu. Po chwili burzy pomysłów padło na mocną powiekę połyskującą turkusem i zielenią. Patrząc na teraz na zdjęcia, nie wyobrażam sobie, abym miała prezentować inny makijaż.

 

Kasia dodatkowo nakręciła filmiki, dzięki który, mogłam skleić wideo przedstawiające kulisy sesji, zatem zapraszam do oglądania, a także komentowania. Dajcie znać, jak Wam się podobają efekty naszej pracy! 🙂

 

Comments

comments

7 thoughts on “EDYTORIAL: black swan

  1. JEST MEGA ! Uwielbiam twoje edytoriale 🙂
    Efekty waszej pracy powinny znaleźć się w modowym czasopiśmie !
    A w czerni wyglądasz bardzo ładnie 😉
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz