0IMG_5157NSp-1

uniwersalna sukienka

 sukienka Shein | kapelusz, okulary H&M | buty Mango | torebka Zara | biżuteria Pandora
Nie wiem, czy to stosowne, w przypadku blogerki modowej, zwanej również szafiarką, pojawiać się w tej samej sukience dwa razy w miesiącu na blogu, ale nie mogłam sobie odpuścić. W końcu, to przestrzeń, w której publikuję swoje pomysły na stylizacje i jak pewnie doskonale zauważyliście, prezentuje tutaj swój codzienny styl. Zero sztuczności, czy przestylizowania (chyba, że w grę wchodzą edytoriale, czy sesje plenerowe, które są takim artystycznym polem do popisu, ale powstałe stylizacje wciąż są przesiąknięte moim stylem).
Choć wiem, że moja szafa jest bez dna i tak naprawdę pozostały w niej, po ostatnich czystkach, rzeczy, które serio lubię i noszę (niekoniecznie często w przypadku niektórych sztuk, ale wciąż nie zasługują na opuszczenie mojej garderoby), to wiem, że w tych zasobach są ubrania, które lubię szczególnie nosić i zawsze uratują sytuację. Czasem są to rzeczy, które zalegają u mnie od dawna, czasem świeżo nabyte, jak powyższa sukienka. I choć mam tego typu sukienki chyba nawet trzy na wieszakach, to ta jest najulubieńszą jeśli chodzi o kategorię off shoulder. Dodatkowo jest bardzo uniwersalna i pasuje do wielu okazji, a dodatkami jedynie manewruje do jakiej sytuacji chcę ją dopasować. Ostatnio, w 5 minut, musiałam się ubrać i wyjść z domu, aby zawitać na spotkaniu nieco uroczystym, ale nie wymagającym galowego czy strojnego zestawu, a w dodatku być tak ubrana, by stylizacja nie wymuszała przebrania się, by móc przeżyć dalszą część dnia (który był upalny do granic możliwości). Powyższy zestaw sprawił się idealnie, jak się pewnie domyślacie.  Gdziekolwiek się nie ruszyłam, czułam się stylowo ubrana. Wiedziałam, że set jest zarówno dziewczęcy, posiada nutkę elegancji, ale nie brakuje w nim też luzu i swobody, która była potrzebna przy panujących upałach. A zdjęcia? Były tego dnia już jedynie dodatkiem. Szkoda byłoby nie uchwycić stylizacji, w której czułam się szczególnie 😉

Comments

comments

8 thoughts on “uniwersalna sukienka

  1. oj dwa razy w tej samej sukience..no nie wiem..hehe,oczywiscie zartuje 🙂 jezeli czujesz sie w tym dobrze,a tak jest to mozesz poswiecac na to co drugi post,poniewaz wygladasz w niej cudownie! bardzo podobaja mi sie te sukienki z odkrytymi ramionami,chociaz wczesniej mialam do nie uprzedzenie i balam sie ze beda wszedzie (tak jest) ..do tego te buty ,super! 🙂

    1. Dziękuję! 🙂
      Co do sukienki – to jest chyba jej jedyny minus, okej, drugi minus po łatwym gnieceniu się, że strasznie wbija się w panujące trendy, przez co mnóstwo osób prezentuje się w podobnych. Zazwyczaj takie hity sezonu omijam szerokim łukiem, bo zdążą mi się znudzić, nim trafią jeszcze do mojej szafy, ale ubraniom z hiszpańskim dekoltem uległam na dobre 😀

Dodaj komentarz