2016-07-1711.46.122-1

urok uśmiechu

 trencz Zara | top Montenapoleone | spódnica no name | torebka Zara | okulary H&M | buty Converse 

Zdaje się, że na tegorocznych wyprzedaż udało mi się zapolować na trench wszech czasów. Jest to aktualnie okrycie wierzchnie, które najczęściej noszę. Zawsze w pogotowiu, gdy nie wiem, co narzucić na ramiona, a tak się ostatnio składa, że pogoda tego wymaga. Raz robi zestaw (gdy wybieram zwykły top i jeansy), innym razem jest elementem układanki, która w zamiarze ma być oryginalną i efektowną.
Kolorystyka całości dość standardowa, bez większych szaleństw i zaskoczeń w stylu: nie wiedziałam, że te kolory mogą ze sobą dobrze wyglądać (co nie oznacza, że nie pokażę się Wam w bardziej odważnej kombinacji kolorystycznej).
Warto w tej stylizacji skupić uwagę na top. Przełamuje on typowo casual’owy charakter zestawu. No i, powtórzę się kolejny raz, nadaje całości bardziej dziewczęcy charakter (dochodzę do wniosku, że lubię, gdy każda moja stylizacja ma choć odrobinę dziewczęcości; strasznie delikatna zrobiłam się na przestrzeni lat :D). A to wszystko przez te falbanki! A może i przez szczery uśmiech? W końcu to uśmiech jest najpiękniejszym ubraniem kobiety 😉

Comments

comments

7 thoughts on “urok uśmiechu

Dodaj komentarz