1-2

EDYTORIAL: sielanka

 sukienka Shein | kardigan Only | sandałki Mango
Miała być taka tam zwyczajna sesja na działce u M. poza miastem, a jednak nie wyszło 😀 Nie wyszło na tyle, że ściągnęłam do siebie Kasię na makijaż. Oczywiście, wszystko było najpierw nieplanowane, aż sobie zaplanowałam. Całą moją spontaniczność musiała zdominować wizja świata harmonijnego. Ale ok, spontanicznym wyborem było klapnięcie na chwilę na ławce. I spontanicznie wyszło, że pomyślałam, że pod tymi drzwiami może wyjść nawet fajne zdjęcie. I jak dla mnie – wyszło. Spontaniczny jest też uśmiech, którego nie da się zaplanować, on po prostu pojawia się na twarzy w wyniku przeżywanych emocji. I choć mamy już październik, a jesień nas dopadła na dobre, mam nadzieję, że na miejsce uśmiechu nie wejdzie ponura mina. I tego Wam życzę! 🙂

Comments

comments

5 thoughts on “EDYTORIAL: sielanka

Dodaj komentarz