1-1

jeans, lazur i świeży arbuz

W natarciu kolejny wakacyjny post. Dawka słońca, lazurowego morza, świeżych owoców i pomarańczowych dachów. I jeśli ktoś, kiedykolwiek, zapyta się mnie z czym kojarzy mi się Chorwacja, bez wahania powiem to samo.
Mimo, że w Chorwacji nie jestem pierwszy raz i tak zachwycam się nią jak małe dziecko. Wszystko jest tu „bardziej”. Woda bardziej lazurowa, słońce bardziej grzeje, owoce bardziej soczyste, a humor bardziej pozytywny. Z dnia na dzień czuję jak ładują się moje kolektory słoneczne. Zawsze będzie jednak za mało. Nieograniczony limit ładowania, ograniczony limit wykorzystywania. Not fair. I tęsknota za miejscem. Wy też tak po powrocie tęsknicie, że ciałem jesteście w domu, ale myślami zaczynacie kolejny wyjazdowy dzień ? Swoją drogą jest to jakiś sposób na wydłużenie wakacji 😉

Więcej nie zanudzam. Nieco stylizacji i koty na koniec.  Jak przystało na kocią mamę, każdy w okolicy musiał być wygłaskany. A ulubieniec ze zdjęcia dodatkowo wytulany 😉

(sukienka, dodatki, torebka H&M, jeansowa kamizelka Stradivarius, strój Pimkie, bransoletka House of Mima, okulary I am )

 

 

Comments

comments

21 thoughts on “jeans, lazur i świeży arbuz

    1. Taka już jestem ! Z miłości do podróży (które mnie niesamowicie inspirują) staram się choć odrobinę, garstkę przekazać dalej to, czym się zachwycam i co na długo pozostaje w mojej głowie niczym pocztówki z wakacji 😉
      A pozytywna energia przyda się każdemu, tego nigdy w nadmiarze 😉

  1. Dziewczyny:) kurteczka z Stradivariusa ze zdjęcia 24 styczeń. Nie chciałybyście ją odsprzedać? błagam…tak strasznie mi się podoba i nie umiem na taka trafić. Wiem że to jest już starsza kolekcja. Może nie jest Wam już ta kurteczka potrzebna? Uprzejmie proszę o odpowiedź :)mój e-mail: bognakocot@onet.eu. Proszę o odpowiedź.

Dodaj komentarz